wrze.28

:(

dodano: 28 września 2009 przez seatibiza


Myślałam ,że Oliwii szybko przejdzie ta choroba ,ale wcale nie jest tak łatwo.Niby nie kaszle ,żadnych poważnych objawów nie ma a jednak daje mi w kość równo....Ciągle tylko płacze,nie chce się niczym zabawić i cały czas jest taka smutna....Już mi brakuje prawdziwej Oliwki,takiej radosnej,rozbrykanej,śmiejącej się, tańczącej normalnie już sobie myślę,że może broić tak jak do tej pory ,aby tylko się rozweseliła.Nie mogę już patrzeć na te jej zapłakane oczka(a ma takie śliczne niebieskie :)....)Aha mam nosidełko dla syna-fajna sprawa z tym,wsadzam go sobie i stwierdzam ,że obydwie ręce mam wolne fajnie.Przez te kolki nauczył się że na ręcach u mamusi jest fajnie i ciężko mi go było nosić a zarazem iść tam gdzie Oliwia mnie woła...No ale teraz mogę wszystko,a jemu nosidełko też się podoba ,chwilkę popatrzy i zasypia super!   A tak wogóle to trzy dni temu mój synek skończył dwa miesiące:)Tak sobie myślę,że przecież dwa miesiące to jest w sumie mało a jeśli chodzi o Adasia to zdaje mi się jakby był z nami od zawsze no może przesadzam że od zawsze ,ale znacznie dłużej niż te jego dwa miesiące .Jak to jest że taki mały człowieczek nie mówi a jednak matka wie czego potrzebuje,wszystkie potrzeby alarmuje płaczem a jednak wiem czy płacze bo jest głodny,albo że ma mokrą pieluszkę ,albo,że go boli brzuszek albo,że chce się ze mną pobawić...Bardzo lubię się z nim bawić,uwielbiam jak się do mnie uśmiecha ale robi słotkie minki.Ostatnio zauważyłam,że śmieje się jak mu pokazuje język ,to jest naprawdę śmieszne ,pamiętam jak Oliwia była taka malutka to śmiała się tak do kalendarza ,na którym były świnki.... Kurczę jak fajnie tak powspominać,aż sama mam uśmiech na twarzy:)




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy