paździe.21

Szczepienie:(

dodano: 21 października 2009 przez seatibiza


Juyro jadę z Adasiem na szczepienie,biedny mój synek,nie wie co go czeka...Jest taki malutki,już widzę to jak jutro będzie płakał,normalnie chyba dziś nie usnę...Zawsze to bardzo przeżywam,ale wiem że to dla jego dobra i musi to przejść....Idę się kąpać,muszę szybciej usnąć ,szybciej wstanę ,szybciej to będę miała za sobą!Moje kochane maleństwo....




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 21 października 2009 Konto usunięte napisała:

myślałam, że to ja jestem tylko taka wrażliwa :o) ja też przeżywałam każde szczepienie wcześniej, nie spałam w nocy je poprzedzającej, na szczęście we wrześniu byliśmy na ostatnim, zawsze jak trzymałam synka to mi serce pękało... a potem on tak płakał. Trzeba to po prostu przejść, to dla dobra naszych skarbków :o) Powodzenia jutro.


zgłoś
whisper2 22 października 2009 whisper2 napisała:

ja też zawsze bardzo to przeżywam... jak widzę igłę to wolałabym dostać dwadzieścia niż żeby moja niunia dostała jeden zastrzyk, ja zawsze za bardzo panikuję ze szczepieniami. Trzymam za was bardzo mocno kciuki!!


zgłoś
seatibiza 22 października 2009 seatibiza napisała:

dziękuję za słowa otuchy...już jest po...ja naprawdę jestem tak wrażliwa na te szczepienia,że nie wiem co!nie mogę patrzeć na te łzy ,dziecko patrzy mi prosto w oczy jakby błagało,żeby nie pozwolić mu go skrzywdzić ,normalnie porażka....