paździe.29

Ileż to można....

dodano: 29 października 2009 przez seatibiza


Normalnie dzisiaj Oliwia znowu obudziła się z wielkim płaczem,chyba znowu ją jakieś chorubsko bierze...Kurczę ,dopiero nie dawno jej jedno przeszło,trzy dni pod rząd miała gorączkę,to jej przeszło,potem chyba dwie noce pod rząd wymiotowała,a teraz znowu coś!Teraz akurat zasnęła,więc mogę chwilkę odsapnąć,szczerze to mam już tego po dziurki w nosie,jestem już taka zmęczona tym wszystkim,ciągle tylko noszę na rękach jak nie jedno to drugie....Jedno płacze,biorę ,pocieszam,uspokoi się ,to drugie zaczyna i tak w kółko,ileż to można...Jak Oliwii do jutra nie przejdzie to ją zabiorę do lekarza nie ma co,od tego ciągłego płaczu jakiejś depresji mi to dziecko dostanie,już nie mogę patrzeć na tą jej zapłakaną twarz iciągle tylko mnie woła do siebie,nawt nie chcę żebym poszła do Adasia gdy ten płacze.Tłumaczę jej ,że muszę iść do braciszka ,bo jest malutki i też mnie potrzebuje a ona przytula mnie i płacze jeszcze bardziej...Normalnie już mnie serce boli...




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy