czerw.15

................. ;(

dodano: 15 czerwca 2010 przez seatibiza


Wyspałam sie dzisiaj.......wstałam nawet przed moimi dziećmi,co nie zdarza się często,szczerze mówiąc chyba nawet nigdy........do 7.30 miałam czas tylko dla siebie:)

Wczoraj praktycznie cały dzień byłam sama  w domu z dziećmi,mąż przyjechał z pracy,zjadł obiad i pojechał na fuchę...

Trwa to już jakiś czas,więc bardzo za nim tęsknię,dzieci też widzą go tylko godzinkę dziennie i przez to ciężko je zagonić do spania wieczorem....dlaczego tak jest.....stała praca,wynagrodzenie do d........y,szkoda gadać,żeby móc godnie żyć i zapewnić dzieciom jakiś byt,trzeba zasówać po godzinach,kosztem wszystkiego.......

ciężko jest,takie czasy....

za kilka dni wybory ,każdy kandydat obiecuje kokosy,jak zawsze dopóki nie zostanie wybrany....a gdy do tej władzy dojdzie,nie robi nic,nie przejmuje sie tym że młode małżeństwo nie ma mieszkania,że dzieci w biednej rodzinie nie mają chleba,że w sklepach wszystko drożeje......

Ostatnio w mojej skrzynce na listy znalazłam list jednego z kandydatów na prezydenta z prośbą o pójście na głosowanie,niby nic dziwnego,ale uwagę moją zwrócił fakt ,że na kopercie było moje i męza imię i nazwisko.....

i teraz o co mi chodzi....jeśli do głosowania ,to wiedzą jak się nazywam i proszą ,ale czy wyśla taki list żeby spytać np. jak nam pomóc??????nie!!!! w innym wypadku takiego listu bym nie dostała......

Każdy robi wszystko aby wygrać te wybory a co będzie potem?....

Bez komentarza,nie wierzę że będzie lepiej,bo każdy to obiecywał.....

A czy pójdę na wybory? raczej nie ...

Bo na kogo głosować skoro każdy obiecuje to samo.....




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
whisper2 15 czerwca 2010 whisper2 napisała:

doskonale Cię rozumiem, niestety praca swoją drogą, a pieniądze swoją... często jest ich za mało...


zgłoś
Katalina 15 czerwca 2010 Katalina napisała:

tak to jest - pieniędzy nigdy za wiele. Ponoć szczęścia nie dają, ale... No własnie. Co do samych wyborów, to taka jest normalna kolej rzeczy. Mimo to zamierzam iść zagłosować, żeby przypadkiem nie wygrał mój "anty bohater". Tego bym nie zniosła!!!


zgłoś
madazuza 17 czerwca 2010 madazuza napisała:

Doskonale cie rozumiem ja mam 2 dzieci ale jak mam z kim je zostawić to sama idę parę groszy zarobić do restauracji jako kucharka bo ciężko jest w tych czasach a po wyborach nic lepiej nie będzie :):)